Receipt Constellation

レシートの星座

Receipt Constellation
Singiel2025年
W koszyku zakupowym westchnienie na widok etykiet z podwyżkami cen. „Receipt Constellation” to pełen empatii utwór o przeżywaniu każdego dnia pomimo rosnących kosztów życia. Gazetki promocyjne, głos kasy samoobsługowej i serce nagrodzone czyimś „to jest pyszne” – piosenka zbiera drobne przejawy czułości i nadziei jeden po drugim, stając się muzyką rozświetlającą „noce, w których ograniczasz dzisiaj, by kupić jutro”. Połącz paragony i spójrz w niebo, a dostrzeżesz tam światło. Prawdziwa piosenka popowa dla każdego, kto zmaga się z obecnymi czasami.

Tekst utworu (Japoński)

今日の特売、アプリの星 割引シールで地図を描く お一人様一点までの文字 カゴの中身でため息が鳴る 電子レンジの青い音 サブスクだけはまだ消せない ポイントの雨 小銭の海 笑ってるフリ 心は空き缶 縮んだパンのサイズみたいに 夢の大きさ 少しだけ折りたたむ でも胸の奥 小さな火が 「それでも行ける」と瞬く 明日を買うために 今日を削る夜 レシートの星座を つなぎ直して 値札の向こう側 見えないけれど 手のぬくもりで 暮らしを照らす I’ll be alright  we’ll be alright We’ll be alright we’ll be alright この小さな光で 電気料金のグラフの山 ニュースは今日もため息の色 値上げの文字が吊り革みたいに 揺れるたび 握りしめる指 セルフレジの無言の音声 「袋はご利用ですか?」に頷く 買わなかったものの重さだけが 帰り道で肩にのしかかる それでもテーブルに並ぶ湯気 誰かの「おいしい」で報われる ひと口分のやさしさで 心の針が少し戻る 明日を買うために 今日を削る夜 レシートの星座を つなぎ直して 値札の向こう側 見えないけれど 手のぬくもりで 暮らしを照らす I’ll be alright, we’ll be alright We’ll be alright we’ll be alright この小さな光で 割り切れない数字の端 切り捨てられない気持ちの端 「大丈夫?」って言えたらもう 半分は大丈夫だ Buy less, feel more, breathe slow 明日を買うために 今日を削らずに 分け合える何かを 足していこうよ 値札の向こう側 見えない夜も 寄り添う影が 家路を照らす I’ll be alright  we’ll be alright We’ll be alright we’ll be alright この小さな光で レシート丸めた星の球 ポケットの中 まだ温い

Tłumaczenie

Dzisiejsze okazje, gwiazdy w aplikacji Rysuję mapę z naklejek rabatowych „Jeden na klienta” — mówi mały druczek Waga koszyka wyciska westchnienie Niebieski szum mikrofalówki Abonament to jedyna rzecz, której wciąż nie potrafię odciąć Deszcz punktów, morze drobniaków Udaję uśmiech, moje serce to pusta puszka Niczym bochenek chleba, który się skurczył składam moje marzenia na trochę mniejsze Ale głęboko w mojej piersi mały płomyk migocze: „Wciąż damy radę” By kupić jutro, obcinam dzisiaj Łączę z powrotem paragony w gwiazdozbiór Poza metką z ceną, której nie widzę ciepło dłoni rozświetla nasze dni Dam radę, damy radę Damy radę, damy radę dzięki temu cichemu światłu Górskie szczyty na wykresie rachunku za prąd Wiadomości znów mają kolor westchnienia Słowo „podwyżka” kołysze się jak uchwyt w autobusie i za każdym razem moje palce zaciskają się mocniej Głos kasy samoobsługowej, płaski i bezludny „Czy potrzebujesz reklamówki?” — skinęłam głową Tylko waga tego, czego nie kupiłam ciąży na moich ramionach w drodze do domu Mimo to para unosząca się nad stołem znajduje nagrodę w czyimś „to jest dobre” Jednym kęsem czułości wskazówka mojego serca trochę się cofa By kupić jutro, obcinam dzisiaj Łączę z powrotem paragony w gwiazdozbiór Poza metką z ceną, której nie widzę ciepło dłoni rozświetla nasze dni Dam radę, damy radę Damy radę, damy radę dzięki temu cichemu światłu Krawędź liczby, która nie dzieli się czysto Krawędź uczucia, którego nie potrafię zaokrąglić Jeśli tylko potrafię zapytać „Wszystko w porządku?” wtedy połowa sukcesu już za nami Kupuj mniej, czuj więcej, oddychaj powoli By kupić jutro, bez obcinania dzisiaj dodajmy zamiast tego coś, czym możemy się podzielić Nawet w noce, gdy nie widzimy poza metką z ceną cień zbliżający się do nas rozświetla drogę do domu Dam radę, damy radę Damy radę, damy radę dzięki temu cichemu światłu Mała gwiazdka z pogniecionych paragonów wciąż ciepła w mojej kieszeni
Słuchaj ↗